Nareszcie nadszedł czas kiedy mogę się podzielić z wami moimi doświadczeniami związanymi z dietą "Super Shred Diet" . Już na początku muszę zaznaczyć ,że jest ona spisana w książce “Super Shred :Big Results Diet “ (http://www.amazon.com/Super-Shred-Results-Pounds-Faster/dp/1250044537) niedostępnej w polskiej wersji językowej i również bardzo drogiej , jednak ja posłużyłam się internetem i mogę uznać się za dość dobrego pirata. Więc jeśli ktoś by chciał skorzystać z tej diety ja mogę ją udostępnić, przetłumaczyć cokolwiek ktoś będzie chciał :). Jednak tu nagle pojawia się pytanie dieta? Dieta! przecież dieta to głodzenie się wprowadzanie do swojego jadłospisu dziwnych produktów lub spożywanie jednego rodzaju pożywienia. Tak sobie wszyscy to kojarzymy , ponieważ ciągle słyszymy o dietach typu dieta baletnicy , dr.Dukana itp. Jednak przecież to nie wszystko! Dieta to ogólnie rzecz biorąc rozpiska co powinniśmy , a czego nie powinniśmy jeść i może być ona zdrowa i pożyteczna zmieniająca nasze życie na lepsze. Więc czas na opinię o tej wybranej diecie, podczas której stosowałam się również do diety bezglutenowej , co jednak nie wpłynęło na wyniki tego programu ponieważ , już wcześniej j stosowałam wiięc nie była to dla mnie żadna zmiana. Autor zapewnia nas ,że schudniemy bardzo dużo , ogółem przewidziane jest ok.10 kg , jednak jako ,że ja nie stosowałam jej w pełni ( czyli nie robiłam "super shreder day " w którym je się mniej i nie stosowałam się do końca do jadłospisu w kwestii obiadów , ponieważ rodziny niestety nie sposób przekonać ,więc starałam się jeść po prostu mniejsze porcje lub czasami gotować sobie mięso osobno itp.) schudłam jedynie 2. Ale co by to było jakbym schudła 10! Jak już mówiłam nie jestem osobą otyłą więc schudnięcie 10 kilo jest dla mnie niewykonalne i okropnie niebezpieczne z góry założyłam ,że uda się tak 2/3 więc z wyniku jestem zadowolona. Jednak to co najbardziej mnie satysfakcjonuje to zmiana mojego nastawienia do jedzenia. Bo zmiana jest diametralna jem zdecydowanie mniej , tylko zdrową żywność i o słodyczach już nie marzę wręcz mnie odpychają . Więc uważam ostatnie 4 tygodnie wyrzeczeń za opłacalne , a teraz kiedy już nie mam wypisanego planu co jeść ustawiłam sobie własny, jest on nawet troszkę bardziej restrykcyjny niż w diecie jednak nie przeszkadza mi to ani trochę. Jednak oczywiście po skończonej i udanej diecie musiałam się nagrodzić . W środę miałam chill day i podczas którego zjadłam niebotyczną ilość owoców i niestety jednego fastfooda , którego przedstawiam poniżej :).
To ma być fast-food? Obstawiam, ze sałatka z Mc'a.
OdpowiedzUsuńNieodpowiednią dietą można sobie naprawdę zniszczyć życie, więc osoby mające chęci i szuakjące różnych diet, żeby tylko schudnąć jak najszybciej (np. -3 kg w tydzień) bez ćwiczeń są co najmniej żałosne. Gorzej jak ktoś szczupły się odchudza. x_x A jeszcze gorzej jak wpadnie się w zaburzenia odżywiania...
Niepotrzebnie się chyba rozpisałam.
Każdy ma swoją dietę, bo to tylko sposób odżywiania. No i prawidłowa waga nie musi być zbijana, a ćwiczenia nigdy nie zaszkodzą (choć tego nie znoszę).
Pozdro. ;)
http://screatlieve.blogspot.com/
http://chwila-smaku.blogspot.com/
Nie wiem czy jesteś świadoma , ale sałatka jako sama sałatka zdrowa jest ale mięso , sos i grzanki takie nie są i z czystym sumieniem można potraktować je jako fastfood . Nie do końca wiem jak potraktować twoją wypowiedź , ale muszę przyznać ,że się z nią zgadzam ponieważ wiadomo na samej diecie się nie schudnie trzeba ćwiczyć :)
OdpowiedzUsuń